wtorek, 4 sierpnia 2009

Ryszard Kapuściński "Spacer poranny"

Tydzień niebezpiecznie się wydłużył. Niebezpiecznie, bo NIC nie czytam. Wczoraj zaczęłam "Grę anioła" Zafona, przerzucam kartki "Gringo wśród dzikich plemion" Cejrowskiego zamiast opowieści tego pana pochłaniać. Pojeździłam po Polsce i rozleniwiłam się literacko. Wezmę się za siebie, bo tak być nie może.

Ostatnią przeczytaną przeze mnie książką jest "Spacer poranny" Kapuścińskiego, choć tak naprawdę to esej, a nie pełnoprawna książka. Tekst został opublikowany dwa dni po śmierci pisarza w warszawskim dodatku "Gazety Wyborczej", a niedawno powstała książka, uzupełniona fotografiami pisarza. Poza tym tekst przetłumaczono na trzy języki i dzięki temu "podpada" pod książkę. Znakomity reporter oprowadza czytelnika po warszawskiej dzielnicy Ochota, wspominając chwile z dzieciństwa. Niby nic, ale czyta się przyjemnie. Esej zainspirował władze stolicy do utworzenia ścieżki spacerowej, która upamiętni wybitnego polskiego reportera.

4/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...