Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo albatros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo albatros. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 stycznia 2014

"Strażnik tajemnic" Kate Morton.

Kate Morton
Strażnik tajemnic
Albatros, 2013


Czekałam na tę książkę. Powieści Kate Morton należą do moich ulubionych czytadeł. Australijska pisarka potrafi wciągnąć do wykreowanego przez siebie świata i skutecznie zatrzymać w innej rzeczywistości.
Strażnik tajemnic to czwarta książka Morton. Autorka nie zaskakuje czytelnika, ale karmi go znajomymi, charakterystycznymi dla jej stylu, elementami. Najważniejszym z nich jest prowadzenie fabuły na dwóch płaszczyznach czasowych. Opowieść dotyczy czasów współczesnych i cofa się (na chwilę) do lat sześćdziesiątych XX wieku, by najbardziej zaskakiwać i intrygować w latach II wojny światowej.

Laurel jest znaną, nagrodzoną Oscarem, aktorką. Ma dwie siostry, brata i umierającą matkę. Co najistotniejsze, ma tajemnicę, która ciąży nad jej życiem od lat, ale nigdy nie miała odwagi zmierzyć się z sekretem. Świadomość rychłego odejścia rodzicielki sprawia, że Laurel zaczyna zadawać pytania, próbując wyjaśnić zagadkowe i przerażające zachowanie matki sprzed wielu lat. Poszczególne elementy układanki okazują się bardzo ciekawe i sprawiają, że Laurel coraz częściej ma wrażenie, że jej mama w czasach młodości była inną osobą, a jej życie obfitowało w niezwykłe wydarzenia.

Morton, jak zwykle, skupia się na relacjach rodzinnych i bazuje na tajemnicach. Czego mi zabrakło w Strażniku tajemnic? Wysoko oceniam najnowszą powieść Morton, ale kiedy porównuję tę książkę do wcześniejszego dorobku literackiego pisarki, wypada najsłabiej. Przyznam, że momentami historia mnie nużyła i potrzebowałam przerwy w lekturze obszernego tomu. Jednak najbardziej brakowało mi miejsca z duszą - takie miejsce (dom, ogród, zamek) pojawiało się w każdej powieści Morton; było tajemnicze, pełne sekretów, staroświeckie. W Strażniku tajemnic próżno szukać fascynującego, przykurzonego i nieco zapomnianego zakątka.

Lubię historie, które opowiada Kate Morton. Są przemyślane i intrygujące. Mają w sobie subtelny i niemal nieuchwytny rys starych opowieści oraz urok retro fotografii.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...