niedziela, 11 października 2015

ORO.

Marcel A. Marcel (Daria Łukasińska, Olga Sawicka)
Oro
Marginesy, 2012


Ma oswoić miejsce? To nie problem. Gorzej oswoić ludzi.

Oro to niebanalna powieść dla młodzieży. Wyjątkowa. Mądra. Mnożąca pytania. Dająca do myślenia. Opisuje odrzucenie i trudne dorastanie. Daje nadzieję. Pokazuje, że może być lepiej, cieplej, bliżej. Nie ubiera w ładne szaty, nie ubarwia, czasami przeklnie i się wkurzy. Jednak daje siłę.

Dla nastolatków. I dla dorosłych. Żeby wiedzieli, jak jest, bo nawet jeśli się domyślają, to i tak mają braki. I powinni poczytać o tym, co ważne w życiu. O tym, co daje siłę w codzienności. Co buduje.
O tym, że każdy się z czymś boryka, ale chodzi o to, żeby się nie barykadować, ale czasami nie można inaczej, czasami wydaje się, że życie to wieczna walka. O przestrzeń, o uczucia, o siebie. Jednak nawet kiedy wybierasz samotność, nigdy nie jesteś sam.

Lena po latach błądzenia trafia do domu Wandy i Romana, którzy stworzyli miejsce do życia dla kilkorga dzieci w różnym wieku. Każdy z mieszkańców tego domu jest charakterystyczny. W odczuciu "znakomitej" większości traktowany był jako trudny, bo albo nieznośnie nadpobudliwy, albo bulimik, albo... Każdy z nich ma szczęście, bo trafił do patchworkowej rodziny, w której najważniejsze jest bycie sobą, szacunek dla inności przekonań, komunikacja. Związek Wandy i Romana może wzbudzić podejrzenia, bo ta kobieta i ten mężczyzna rozumieją się bez słów, rozmawiają ze sobą, na nikogo nie wrzeszczą i nikogo pochopnie nie oceniają.. Są dla siebie i są dla swoich dzieci. Przyjęli szóstkę dzieciaków z wszystkimi ich problemami, z ich trudną przeszłością, z pokiereszowanymi duszami. Wierzą, że otulenie ich ciepłem sprawi, że dadzą się oswoić. Obserwujemy tę zmianę na przykładzie Leny, która na początku jest zalęknionym dzikim stworzonkiem, nieustannie przygotowanym do ataku i stopniowo adaptuje się do nowej rzeczywistości. Nie jest to proces łatwy i przyjemny, ale piękny.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej opowieści, której udało się mną potrząsnąć i wycisnąć mi łzy z oczu. To naprawdę mądra i ważna książka, o której jeszcze wiele razy pomyślę.
Oro zawiera w sobie taką dawkę emocji pozytywnych i negatywnych, że nie sposób nie przeżywać tej powieści, nie angażować się w sprawy, które dotyczą bohaterów.
Dla mnie książka dwóch polskich pisarek to przede wszystkim opowieść o mądrym i uważnym rodzicielstwie. O tym, że wystarczy BYĆ, SŁUCHAĆ, NIE OCENIAĆ, NIE NARZUCAĆ. Klucz do fajnego bycia razem i do pełnej bliskości codzienności naprawdę nie jest głęboko zakopany.

Podczas lektury miałam momentami wrażenie, że autorki przed napisaniem powieści czytały Agnieszkę Stein, Jespera Juula... W sposobie postępowania Wandy i Romana odnajdywałam strzępy ich cennych spostrzeżeń.
Warto czytać Oro. Warto wracać do tej lektury. Warto podsunąć tę książkę nastolatkowi.

18 komentarzy:

  1. A to ciekawe ujęcie. Jak będę miała możliwość, przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A myśląc o nastolatku... to umiałabyś wskazać jakiś przedział wiekowy? Bo mam spory rozstrzał w rodzinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpinam się pod pytanie Olgi. Czy dla takiego wczesnego nastolatka (11 lat) się nada ... ? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny, książkę z zainteresowaniem czyta teraz moja dwunastoletnia córka i myślę, że to dobry wiek na tę lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mam taką jedną w rodzinie, niewiele czyta, ale może... Nie ułatwia czytania fakt, że na co dzień mieszka w Irlandii, a polskie lektury wpadają tylko dzięki weekendowej polskiej szkole.

      Usuń
    2. Moja córka czyta dużo, ale wybiera książki lekkie, z elementami magii albo kryminały. Dlatego nie podsuwałam jej "Oro", przekonana, że ta powieść jej nie zainteresuje. A jednak...

      Usuń
  5. Najwspanialsze jest to, że podczas czytania możemy czerpać i wykorzystywać podejście Wandy i Romana we własnym życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby każdy zaczerpnął choć odrobinę...

      Usuń
  6. Mam jeszcze jedno natrętne pytanie o inną lekturę ;) Będę wdzięczna za odpowiedź. Jeśli chodzi o książki z działu "wychowanie" (wracam do Twego posta pt. Refleksje ), to którą książkę Agnieszki Stein bądź Jaspera Juula poleciłabyś na dobry początek? Od której najlepiej zacząć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Agnieszkę Stein to zacznij od jej pierwszej książki "Dziecko z bliska". Myślę, że to będzie dla Ciebie bardzo ważna lektura. Teraz czytam "Dziecko z bliska idzie w świat", które jest świetnym dopełnieniem wcześniejszej książki. Mądrość z tych pozycji płynie niesłychana:)
      Juula zaczęłam czytać od "Uśmiechnij się! Siadamy do stołu", ale tylko dlatego, że tę książkę wygrałam w konkursie i była jedyną, do której miałam dostęp. Później kupiłam "Twoje kompetentne dziecko", przeczytałam pożyczoną "Twoją kompetentną rodzinę" i zaczęłam kupować więcej Juula, bo apetyt wzrasta w miarę jedzenia. Na Twoim miejscu przeczytałabym dwie książki Juula równolegle - "Twoją kompetentną rodzinę" i "Nastolatki. Kiedy kończy się wychowanie?" (z racji tego, że masz w domu nastolatkę:)).

      A takie natrętne pytania o lektury bardzo lubię, więc nie krępuj się:-) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Brzmi tak, jak lubię. I sama chciałabym zaczerpnąć mądrości życia z tych postaci. Chociaż troszeczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tej patchworkowej rodziny wiele "normalnych" rodzin mogłoby się sporo nauczyć.

      Usuń
  8. Oro! Czytałam jakiś czas temu. Strasznie lubię tę książkę. Wrzuciłabym ją na listę lektur szkolnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Oro" to książka idealna na lekturę szkolną (tylko czy czytana z obowiązku nie stałaby się książką znienawidzoną?), ale zastanawiam się dla jakiego wieku. Podałam 11+, bo mam w domu czytające dziecko, ale nie wiem, czy stroniący od książek jedenastolatek byłby w stanie przeczytać "Oro". Myślę, że to lektura na początek gimnazjum.

      Usuń
  9. "ORO" mam na półce... Czeka na przeczytanie. Wciąż sobie to obiecuję, że wreszcie na nią czas... Może uda się jeszcze w tym roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam! Piękna... Mądra... Wspaniała! Oj, tak! Na lekturę dla 13- 14 latków!! Będę polecać znajomym nauczycielom i rodzicom, bo to też książka dla nas, dorosłych!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...