niedziela, 20 października 2013

wieża (a właściwie dwie) z książek.

wczoraj budowałyśmy wieże dla Olgi.
dwie powstały - dziesięciolatki i trzylatki.
ta pierwsza nijak nie chciała trzymać pionu, ale ostatecznie się udało...





19 komentarzy:

  1. Widzę, że dwie czytelniczki Ci rosną:) Super:) Zawsze się zastanawiałam, czy jak będę miała dziecko, to będzie lubić czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jest duża szansa na to, że dziecko będzie czytało, jeśli w domu są książki i widzi czytających rodziców:)

      Usuń
  2. Wieże rosną razem z dziewczynkami. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, systematycznie! Choć równie systematycznie odkładamy książki, z których Młodsza wyrasta:)

      Usuń
  3. Pokaźnych rozmiarów te wieże!!! Ale można się było tego po Was spodziewać! ;))) Brawo!
    Też miałyśmy zbudować dzisiaj naszą wieżę :) Niestety zabrakło czasu, a potem dobrego światła. Ale co się odwlecze ... ;)
    Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...to nie uciecze:) Zmobilizujcie się; jestem ciekawa Waszej wieży:)

      Usuń
  4. świetne! a razem ze wzrostem cór rośnie stos ")

    OdpowiedzUsuń
  5. i tak oto z ksiażek może płynąć radość nie tylko przy ich czytania, ale również przy budowaniu wierz za nich pomocą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe! A jeszcze ile książek za Dziewczynkami z tyłu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałyśmy eliminować niektóre książki:) Po drugiej stronie pokoju stoi jeszcze drugi regał z półką zapełnioną książkami Starszej - siedem tomów Harry'ego Pottera, Mikołajek, powieści Allende dla młodzieży i zbiór komiksów Scooby Doo (Majka uwielbia):) Poza tym cała Jeżycjada i wszystkie tomy Ani z Zielonego Wzgórza, czyli pozycje przekazane córkom przez mamę:)

      Usuń
  7. Ależ zbiory :D Pozazdrościć :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie. Ja będę tu zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy widzę tyle książek to cała twarz mi się śmieje. Super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Imponujące wieże, nie ma co! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ej, a co to za młoda kobieta w dżinach? ;) no chyba nie Twoja córa, no! :))))) dziękuję za udział w akcji! kłaniam się w pas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że mam w domu już nie dziecko, a nastolatkę:) Jednak momentami bywa jeszcze bardzo dziecinna.
      Bardzo fajną akcję zorganizowałaś (wiem, że Asia również maczała w tym palce) i nie było mowy, żebyśmy się nie zmobilizowały do udziału:)

      Usuń
  11. no nieźle!!! Ależ ta starsza spoważniała!Może to ta fryzura? Wieże imponujące:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja tak często wyzbywam się swoich zbiorów, żeby nie gromadzić, być wbrew kolekcjonowaniu. A jak się więcej nazbiera mam wyrzuty, po co mi to? Ot, choćby dla fajnych zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...