sobota, 13 kwietnia 2013

"Pamiętnik Blumki" Iwony Chmielewskiej (Media Rodzina 2011).

Tym razem w obrazkach.
Tekst, ilustracja, emocje towarzyszące lekturze - genialne.
Mnie pozostaje milczeć i pochylić się nad życiem.
Janusz Korczak coraz bardziej fascynuje, ciekawi, przyciąga.
DZIEŁO Iwony Chmielewskiej to niebanalna, pięknie wydana, wzruszająca opowieść o dzieciach, o nauczycielu, o wartościach i wychowaniu.
Pozycja obowiązkowa. Dla każdego.







Virginia Woolf i Sylvia Plath "poległy" przy Iwonie Chmielewskiej. Książki dla dzieci: Niebieska zasłona i Garnitur na każdą okazję nie przykuły na dłużej mojej uwagi, ponieważ nie wyróżniają się niczym szczególnym na tle setek innych książek. Jedyne, co przyciąga wzrok to nazwiska znanych i cenionych pisarek. Dla mnie ważnych, ale to nie znaczy, że jestem wobec nich bezkrytyczna.


piątek, 5 kwietnia 2013

Podwójne życie agenta S.

Manuela Gretkowska
Agent
Świat Książki 2012

Mam wrażenie, że wyrastam z Gretkowskiej. Nie pochłania mnie już jej pisanie. Kobieta i mężczyźni, Trans, Agent to tytuły, które czytałam z lekkim zainteresowaniem i bez żalu żegnałam się z książkami, ciesząc się, że poprzestałam na wypożyczeniu ich z biblioteki. Dawniej Gretkowską musiałam mieć, by wracać do niektórych akapitów, by bezkarnie podkreślać ważne zdania, by naznaczyć książki własną obecnością. Musiałam mieć Tarot paryski, Namiętnik, Silikon, Polkę, a nawet Na dnie nieba. Teraz sięgam po nowe powieści pisarki z przyzwyczajenia, ale bez większych emocji.

Muszę przyznać, że Agent jest lepszy od Kobiet i mężczyzn (tę powieść oceniam najsłabiej z całego dorobku Gretkowskiej), bardziej mnie zainteresował niż Trans, ale to nie jest TA Manuela. Nie ta, której szukam, w którą wsiąkam i na którą czekam. W tekście odnajduję znajomy i tak lubiany styl (charakterystyczny, jakby nie było), ale już sama fabuła niczym mnie nie zaskakuje. Powieść jak powieść. Raczej przeciętna. Mało rozedrgana, oryginalna, neurotyczna. Za mało Gretkowskiej w Gretkowskiej. 
W ostatnich powieściach ginie to, co uwielbiam w pisaniu jednej z moich ukochanych polskich pisarek. 

Agent to historia przede wszystkim Szymona, ale równie ważna wydaje się ta Hanny czy Doroty. Szymon bowiem, na własne życzenie, prowadzi podwójne życie. Rozerwany między Polską a Izraelem, między obowiązkiem a namiętnością...
Bohaterowie najnowszej powieści Gretkowskiej uwikłani są w skomplikowane relacje, żyją jedną nogą w przeszłości, obawiają się konfrontacji z teraźniejszością. Zafałszowanie rzeczywistości staje się dla nich metodą na przetrwanie. Iluzja ciepłego i miękkiego siedliska musi kiedyś pęknąć. Bo uwiera, bo nikogo nie czyni zaspokojonym i szczęśliwym, bo wpuszcza do życia mnóstwo wątpliwości, bo zatruwa codzienność...

Agent jest opowieścią o samotności, o zagubieniu, o miłości. Może się spodobać szerszej publiczności, ale ja wolę Gretkowską w wersji dla wybranych. Lubię tą panią, naprawdę lubię. Ostatnio bardziej lubię słuchać jak opowiada o książkach, ale wierzę (mocno wierzę), że napisze jeszcze książkę, którą się zachwycę.

czwartek, 4 kwietnia 2013

...

(...) nie ma dla mnie milszego zajęcia niż buszowanie po księgarniach. Od lat tam chodzę i zawsze wyszperam książkę, której szukam - oraz trzy inne, o których nie miałam pojęcia, że chcę je nabyć.

(Mary Ann Shaffer i Annie Barrows
 Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek)


wtorek, 2 kwietnia 2013

Zdrada Kopernika.

Artur Górski
Zdrada Kopernika
Instytut Wydawniczy Erica 2010

Czasami jest tak, że dobry pomysł gubi się w realizacji, a ciekawa fabuła rozmywa podczas lektury. Leniwie, powierzchownie i mało atrakcyjnie potraktowany fajny temat. Wątek kryminalny naciągany, na kolanie pisany, a reszta niedopowiedziana, jakby urwana w połowie. Efekt trochę boli czytelnika. 

Podobno istnieje egzemplarz książki, w której Kopernik wyparł się własnych tez. Pożądany i wartościowy Narratio Prima Joachima Retyka wzbudza zainteresowanie niebezpiecznych i bezwzględnych ludzi, przez co życie pewnego wydawcy przestaje być spokojnym i nieco nudnym "zaliczaniem" kolejnych dni. Redaktor Dybowski uczestniczy w grze, do której się nie zgłaszał, ale nikt go o zdanie nie pytał...

Temat naprawdę ciekawy, ale wszystkie wątki poruszone przez autora są spłycone, potraktowane po macoszemu...Chciałoby się więcej, szerzej, dokładniej. Ma być ciąg dalszy i mam cichą nadzieję, że Artur Górski się rozpisze, podda wenie i zaskoczy czytelnika rozbudowaną fabułą, bo, jak widać, pomysłu na fajną opowieść mu nie brakuje.


piątek, 29 marca 2013

całkiem luźne przemyślenia i kadry.

Wiosna jest, a jakby jej nie było.
Rozpaczliwie wypatruję słońca.
By ciepłem się otulić, aparat w dłonie chwycić i wydmy fotografować.
Mieszkanie przewietrzyć i myśli.



środa, 27 marca 2013

O czytaniu. O wychowaniu. O wartościach.


Irena Koźmińska, Elżbieta Olszewska
Wychowanie przez czytanie
Świat Książki 2011

"Czyta na poziomie klasy piątej" - taka informacja widniała na kartce, którą Maja przyniosła do domu pod koniec stycznia. Było to podsumowanie pierwszego semestru trzeciej klasy. Niby fajnie i dobrze, ale skąd u nauczyciela taki wniosek? Otóż, opinia powstała na podstawie krótkiego testu, podczas którego uczeń czyta wypisane na kartce słowa. Ocena końcowa oparta jest na ILOŚCI przeczytanych w minutę słów.

Czytanie jest to odkodowanie - czyli zrozumienie - sensu zapisanego za pomocą znaków graficznych! 
Umiejętność czytania jest jak gmach, którego fundament i piętra tworzy dobra znajomość języka - duży zasób słów i zwrotów frazeologicznych, wyczucie składni i gramatyki. Litery, które pomagają w zapisaniu i odkodowaniu zapisanego tekstu, są jak dachówki. Ich nauczenie to ostatni, a nie pierwszy etap nauki czytania. I z pewnością nie da się zbudować domu z samych tylko dachówek! (s.70)

Szkoła na tym polu  kuleje. Nie dość, że skupia się na uczeniu liter przede wszystkim, a nie na rozumieniu tekstu (o czym świadczy wspomniany przeze mnie test), to preferuje głośne czytanie w celu sprawdzenia czy dziecko umie czytać. Wystarczyłoby jednak porozmawiać z dzieckiem na temat samodzielnie przeczytanego fragmentu tekstu, by przekonać się, czy rozumie to, co czyta, a co za tym idzie, czy potrafi czytać.

Irena Koźmińska - założycielka i prezes Fundacji "ABCXXI - Cała Polska Czyta Dzieciom" oraz Elżbieta Olszewska - dyrektor programowy tejże Fundacji w 2007 roku napisały książkę Z dzieckiem w świat wartości, którą uważam za bardzo wartościową i mądrą pozycję, traktującą o tym, co dzisiaj należy pielęgnować i cenić. W zagubionym świecie współczesności książka ta może stać się ważnym drogowskazem.
Wychowanie przez czytanie - druga książka ww. pań - to lektura obowiązkowa dla wszystkich. Powinni po nią sięgnąć zwłaszcza pedagodzy i rodzice, ale każdy odnajdzie w niej mnóstwo ważnych wskazówek nie tylko na temat czytania. Mnie nie trzeba przekonywać do tego, że literatura to niezbędny "element" życia, a dzieci karmione słowem wyrastają na mądrych, kreatywnych, ciekawych świata dorosłych. Dlatego, gdy przyniosłam do domu tę książkę, usłyszałam od P., że nie muszę jej czytać, a ci, co powinni, pewnie nie sięgną po Wychowanie przez czytanie. Obawiam się, że P. ma rację, a szkoda, ponieważ (moim skromnym zdaniem) książka jest genialna. Niby wiedziałam o wielu poruszanych w niej problemach, niby doskonale zdaję sobie sprawę z ważności pewnych rytuałów, a przede wszystkim nie trzeba mnie przekonywać (czy namawiać) do czytania sobie i dzieciom, ale...i tak książka ta jest dla mnie odkryciem wielkim i ważnym, i pokreśliłam ją bardzo, i wykrzyknikami udekorowałam. 

Mądrych książek nigdy za wiele!
Pamiętajmy: Czytanie to najskuteczniejszy - i najtańszy - sposób budowania zasobów wewnętrznych dziecka! (s.15) Szczególnie dziś, w kulturze zdominowanej przez technikę, gdy dzieci chętniej patrzą w migający kolorowymi obrazkami ekran, czytanie wydaje się istotne. To nie tylko sposób na wspólne spędzanie czasu, ale przede wszystkim czynność, która rozwija wyobraźnię, pamięć, wzbogaca język, uczy myślenia, ćwiczy koncentrację...zalet jest mnóstwo, wad nie dostrzegam:)

Na koniec przywołam słowa przywódcy jednego z kościołów amerykańskich, które zapadły mi w pamięć i na długo tam pozostaną:

Żaden sukces zawodowy nie zrównoważy porażki odniesionej w domu (s.90)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...